Szewcy - AKT II
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
SCURVY
To nie jest takie proste, mon cher Sayetang!

SAJETAN
Bo pan tę władzę od nich otrzymał i boi się pan jej zużyć przeciw nim samym ze zbytku uczciwości. Taż to, panie, byłby makiawelizm wyższej sorty, i to w imię najwyższego ideału: całej ludzkości. Czemu czeka pan jako ten głupi Alfons XIII drugi czy Ludwik ów pradawny, aż pana wykurzą gwałtem z tego pałacu i tej katedry?

SCURVY smutnie, z ironią
Aby wam, Sajetanie, zostawić coś do zrobienia. Gdybym ustąpił dobrowolnie, stracilibyście wasze bohaterskie miejsce w historii świata: bylibyście tak bezrobotni jak wieszczowie i mesjaniści po tak zwanym oficjalnie nieomal prawie "wybuchnięciu Polski". Ludzkości nie ma - są tylko robaki w serze, który jest też kupą robaków.

SAJETAN
Głupie żarty: niegodne lewego półpaznokcia palca prawej nogi Gnębona Puczymordy.

SCURVY spokojnie
Jako więźnia nieomal dożywotniego nie mogę już was, Sajetanie, ukarać dodatkowo. Przysługuje wam prawo bezkarnego obrażania mnie, ale chamstwem istotnym, nie w znaczeniu arystokratycznym, jest korzystanie z tego prawa. Bić nie każę - ja tylko tak gadam dla postrachu - jestem humanitarny.

SAJETAN zawstydzony
Dopraszam się łaski, panie Scurvy! Już nie będę nigdy.

SCURVY
Niech ta, niech ta - mówcie se dalej. Mówię tak, abyście nie czuli dystansu.

SAJETAN
Do dzieci i ludzi prostych nigdy nie należy się, jak to mówią, zniżać. Oni się na tym od razu poznają i to ich obraża tylko.

SCURVY z pewnym zniecierpliwieniem; patrzy przy tym na zegarek
Dobrze, dobrze - mówcie no.

SAJETAN
Otóż, panie Scurvy, ta chwila jest jedyna, jak to mówią sobie kochankowie w erotycznych powieściach - na szczęście wymarło już to plemię. Nigdy jeszcze twarzą w twarz nie mówili do siebie przedstawiciele dwóch zasadniczych potęg, reprezentujących dwa nurtujące w każdym gatunku prądy: indywiduum i gatunku. To jest rzecz piekielnie zawikłana: bo indywiduum musi wystąpić za gatunek, a czasem za jego kawałek, kiedy czasy przyjdą, że ten kawałek ma właśnie misję reprezentowania całego gatunku, w imię którego musi być zrobiony umszturc - zrozumiano?

SCURVY
Co za metafizyka historyczna! Ależ, Sajetanie; tę misję - jak powiadacie - będzie miał ten "kawałek gatunku", jak się wyrażacie - któremu materialnie jest źle. A władza pochodzi od totemu - pamiętajcie, że bez władzy nie byłoby ludzkości w dzisiejszym znaczeniu, w której wy byście wasze wolnościowe szpryngle wyprawiać (z szalonym naciskiem) i siebie najistotniej jako indywiduum - to mówię z największym naciskiem - w nich przeżywać mogli. Tu jest punkt istotny, tu hrabiowie mają trochę racji, psia ich mać. Aby zaś działać, trzeba być trochę głupim, takim ciasnym, wicie. Prawdziwie mądry facet działać nie będzie: zapatrzy się we własny pępek i tyla. I tego wama, tych waszych dóbr duchowych, odbierać nie chcę. Ja widzę najtajniejsze podszewki życia i ludzkich dusz.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Szewcy – streszczenie
2  bibliografia
3  Miejsce i czas akcji „Szewców” jako argument za uniwersalnym wymiarem dzieła



Komentarze
artykuł / utwór: Szewcy - AKT II







    Tagi: