Groteska i absurd w „Szewcach”
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Groteska i absurd należą do najczęstszych skojarzeń, jakie przychodzą Polakom do głowy, jeśli zapyta się ich o Szewców. Czym jest groteska? S. Jaworski, w Słowniku terminów literackich podaje, że jest to kategoria estetyczna przejawiająca się w takim ukształtowaniu elementów utworu, że jest on odbierany jako absurdalny w zestawieniu z rzeczywistością i rządzącymi nią prawami empirycznymi, psychologicznymi itd. i/lub niespójny pod względem wzajemnego stosunku do siebie elementów świata przedstawionego. Absurdalność może polegać na wprowadzeniu fantastyki, deformacji postaci i przedmiotów, posługiwaniu się brzydotą, karykaturą, wynaturzeniem. Można powiedzieć, że groteska to pewien dysonans pomiędzy światem rzeczywistym, a przedstawionym, który budzi u odbiorcy poczucie absurdu.

Wydarzenia przedstawione w Szewcach, chociaż przypominają prawdziwe życie, to w wielkiej mierze ukazane są w sposób wyolbrzymiony, hiperboliczny, karykaturalny. Powoduje to, że odbieramy opisywaną akcję jak w krzywym zwierciadle. Co typowe dla Witkacego, zniekształcenia nie dotykają tylko akcji, ale i postaci, a także języka, jakim się posługują. Warstwa leksykalna Szewców zawiera pokaźną liczbę neologizmów (zwłaszcza wymyślnych wulgaryzmów typu: chełbia wasza wlań świecąca czy milcz skurczyflaku). Groteska służy w dramacie Witkacego za wskaźnik, na co odbiorca powinien zwrócić szczególną uwagę.

W poszukiwaniu groteski w Szewcach, możemy zacząć od nazwisk bohaterów. Wśród nich znajdziemy: Zbereźnicką-Podberezką, Puczymordę, Gnębona, Fierdusieńko i oczywiście Scurvy’ego. Każde z nich zawiera wyraźne przesłanie, które wiele mówi o danej postaci.

Groteska przejawia się również w mieszaniu stylów: wyniosłego z wulgarnym. Widać to doskonale w dialogach pomiędzy szewcami, którzy raz klną, a niekiedy prowadzą niemal filozoficzne dywagacje:
Nie wstydaj się tak, Jędrek! Nieprawda: materializm biologiczny autora tej sztuki mówi inaczej: jest to synteza poprawionego psychologizmu Corneliusa i poprawionej metodologii Leibniza. Przez miliardy lat łączyły się i różniczkowały komórki, aby takie ohydne ścierwo, jak ja, mogło o sobie powiedzieć właśnie: ! Ta metafizyczna książęca prostytuta - po co zdrabniać? - psiakrew, psia ją mać, tę sukę umitrzoną...
Z drugiej strony znajduje się Księżna Irina, która zamiast posługiwać się pięknym językiem, krzyczy: Wstać mi tu w tej chwili do tego całego burdygielu, skorkowaciały, spurwialy mózgu.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Miejsce i czas akcji „Szewców” jako argument za uniwersalnym wymiarem dzieła
2  Aluzje do „Wesela” Wyspiańskiego
3  Główne zagadnienia twórczości Witkacego



Komentarze
artykuł / utwór: Groteska i absurd w „Szewcach”






    Tagi: