Szewcy - AKT III - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czeladnicy i Puczymorda pełzną ku niej na brzuchach. Scuryy rwie się z łańcucha jak wściekły, wśród brzęku i skowytów. Sajetan wstaje i ku niej się też obraca, jak Wernyhora jaki. Nagle chochoł wstaje i staje nieruchomo. Lekka konsternacja wśród pełznących: wszyscy, nie wstając, oglądają się na chochoła.

PUCZYMORDA tubalnym głosem
My, pełznący, jesteśmy z lekka skonsternowani, że chochoł wstał. Co to znaczy? Nie chodzi o rzeczywistość - jechał ją sęk - ale co te znaczy w wymiarach wieszczych, powyspiańskich, w tym powyspiańskim gmachu myśli narodowej zaludnionym przez tłumy szalbierzy i wykładaczy pism, które nic nie znaczą i są tylko artystyczną fantazją: napięciem dynamicznym dla Czystej Formy w teatrze - czy ja mówię bez sensu?
Chochoł podchodzi do piedestału. Spada z niego strój chocholi i okazuje się, że to jest Bubek we fraku.

BUBEK-CHOCHOŁ mizdrząc się do Księżnej
Pani Ireno, pani się tak ślicznie śmieje - ta chodźmy na dancing - ta chwila, co nigdy nie wróci, i to urocze, bajkowe tango - ta słowo daję...

SAJETAN
Jak Wernyhora jaki będę gadał jeszcze długo dość. Ale gdzie ta. Oto wstaje wszechbabio - trochę z ruska; z akcentem na ostatnią głoseczkę najmilejszą - nawet ona mi się podoba - jeśli nie zdążę skonać przed zapadnięciem nocy i kurtyny, to wiedzcie, że nim palta w waszych zachranych garderobach odebrać zdążycie, ja już żyć nie będę - to jest więcej niż pewne. Mam dziurę od siekiery we łbie i dziury od kul w brzuchu i mózgu poprzez ucho...
Bełkot jego trwa dalej.

PUCZYMORDA
Pokonała mnie, ścierwa jej pyzdry! Nie dam rady! Pełznie.

SAJETAN w zachwycie do Księżnej
Wszechbabio! Wszechbabio! Och, to w to! Ach, to w to! I tamto w tamto! A kto powie? czy ja cham? - to? jam jest władca idealny, mumia trupia, bardzo głupia. Wgramolilem`ś w los fatalny - niech mnie inny tam odkupia - nie dbam o to, ach to w to-to - ot jest co!
Wali się na ziemię i pełznie ku Księżnej. Serce dalej dyszy.

SCURVY wyje dziko a nieprzytomnie, po czym milknie i w absolutnej zastygłej ciszy mówi
Można teraz korzystać z przechadzki, bo w tej porze oni nas nie rozumieją zupełnie.

GLOS STRASZLIWY z hipersupramegafonopumpy
Oni wszystko mogą!
Na Księżnę z góry spuszcza się druciana klatka, jak dla papugi - Księżna zwija skrzydła.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 - 


  Dowiedz się więcej
1  Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) – życiorys
2  „Szewcy” a postulat Czystej Formy
3  Aluzje do „Wesela” Wyspiańskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Szewcy - AKT III







    Tagi: