Szewcy - AKT II
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
SCURVY
Potwornie wpadłem.
Tamci bełkocą, oczywiście w pauzach, gdy nikt nie mówi.

SZEWCY I PACHOŁKI
Wal, szyj, kłuj, sturba jego suka; but sam w sobie!

SAJETAN
But jako absolut! (z nieprawidłowym akcentem na ostatnią zgłoskę) Czy rozumiecie tej chwili cud? To wielki symbol jest but - przekory wszelkich złud!

SCURVY do Księżnej
To bycze - to nie jest wcale tak głupie, ten cały symbolizm, wiesz? I wiem, że ginę, ale się przed tobą nie cofnę. Chyba że mógłbym cię zaraz - o tu, w tej chwili - zabić. A taka szkoda by była, taka szkoda - tego ciałka, tych oczu, tych nóżek - i tych chwil nieprawdopodobnych.

KSIĘŻNA
Chodź więc - sturba twoja suka. Takim chciałam cię mieć, na tle tego piekła pracy samej w sobie. Skąd, u cholery, czerwony blask?
Czerwony blask rzeczywiście zalewa scenę. Scuryy i Księżna wybiegają na prawo. Praca wre jak szalona.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Groteska i absurd w „Szewcach”
2  „Szewcy” a postulat Czystej Formy
3  Szewcy – katalog bohaterów



Komentarze
artykuł / utwór: Szewcy - AKT II







    Tagi: